2/21/2017

Andrew Sacheva: Elusive Signs EP

Jakiś czas temu na blogu prezentowaliśmy nagrania grupy Andrzeja Sachevy, które spotkały się z państwa dużym zainteresowaniem (nic dziwnego, gdyż były to całkiem udane nagrania). Korzystając z okazji internetowego wydania nowej muzyki pana Sachevy, czynimy to samo z projektem pt. "Elusive Signs". Tym razem cztery utwory - kompozycje wymykające się jednoznacznym skojarzeniom czy muzycznej przynależności. Innymi słowy - jest tak jak lubimy.

 

1/06/2017

Polish Jazz Mixtape vol. 8

Wraz z premierą najnowszej części serii Polish Jazz Mixtape przygotowanej przez magazyn PHONO pragniemy zabrać Państwa na blisko godzinną podróż do miejsca, gdzie kompozycja i improwizacja są traktowane na tych samych zasadach, tworząc nowy, głębszy wymiar przeżyć. Zachęcamy usiąść wygodnie z ulubionym kubkiem w dłoni wypełnionym herbatą bądź kawą i cieszyć się najlepszym polskim jazzem jaki kiedykolwiek nagrano

Miałem przyjemność nagrać mixtape z polskim jazzem dla Polish Jazz Mixtape. Do gramofonów podchodziłem kilka razy, z każdym podejściem zmieniałem selekcję, aż wreszcie zacząłem improwizować. Stanęło na free jazzie wydanym na winylach tłoczeniem (głównie) Polskich Nagrań. Oprócz pieczołowicie wybranych utworów, zależało mi na technicznym aspekcie miksowania płyt. Prezentowany materiał stanowi powrót do korzeni miksowania na dwa gramofony i mikser, gdzie oprócz autorskiej selekcji liczą się także aspekty techniczne, takie jak zachowanie ciągłości narracji, dostosowane tempo i łagodne, wręcz niezauważalne przejścia między utworami.



With part eight of Polish Jazz Mixtape selected and mixed by PHONO magazine, we would like to take you on an hour trip where the composion & impovisation treated as one, creates a new, deeper dimmension of experience. So sit back, relax, grab your favourite mug filled with tea or coffee and enjoy the sound of the finest polish jazz ever.

Tomasz Stańko - Third Heavy Ballad
Michał Urbaniak Constellation - Bengal
Adam Makowicz Unit - Suggestion
Zbigniew Namysłowski - Taj Mahal
Osjan - Rozdział II Księgi Wiatrów
Semafor Combo - Amfibia Sentymentalna
Kwintet Tomasza Stańki - Flair - Piece For Diana
The Leszek Żądło Ensemble - Freedom Jazz Dance
Zbigniew Lewandowski - Grota
Bogowie - 10 - Monday, Nine Hundred and Eight Minutes of this Beautiful Day
Ambitus Extended - Crazy at Time
Czesław Bartkowski - Drum Dream
Michał Urbaniak Group - ?
Zbigniew Seifert - Zal
Kazimierz Jonkisz Quintet - Tiritaka
Spisek Sześciu - Amorphous
Andrzej Trzaskowski - The Hop - Jazz Variation on a Polish Folk Melody
Krzysztof Komeda - Crazy Girl
Andrzej Kurylewicz Quintet - So-So

Okładka: Funklore

1/04/2017

Patronat: Music For Mr. Fortuna / Strech Milian

Nowe interpretacje nieznanych kompozycji Jerzego Miliana w wykonaniu Macieja Fortuny zostały wydane przez Stowarzyszenie Jazz Poznań. Album CD Music For Mr. Fortuna nie trafi do regularnej sklepowej sprzedaży - można go otrzymać podczas koncertu w Poznaniu oraz w naszym konkursie

Koncert promujący wydawnictwo Stowarzyszenia Jazz Poznań odbędzie się w ramach festiwalu Jazz z Wami w Poznaniu już 7 stycznia 2017 r., na trzy miesiące (i trzy dni) przed 82. urodzinami pana Miliana. Lokalizacja koncertu nie jest przypadkowa, gdyż właśnie z Poznania pochodzi autor Baazaar (SXL 0555), gdzie ukończył poznańską Państwową Średnią Szkołę Muzyczną w klasie fortepianu. Koncert w wykonaniu Macieja Fortuny oraz zespołu (w składzie instrumentów: fortepian/kontrabas/perkusja/skrzypce/altówka/wiolonczela) to pierwszy etap szeroko zakrojonego projektu o tytule Music For Mr. Fortuna, którego nazwa została zaczerpnięta od dwuczęściowej kompozycji napisanej przez Jerzego Miliana specjalnie dla Macieja Fortuny po wspólnej koncertowej współpracy obu muzyków.

-------------
-------------

Bilety na koncert w cenie 60 zł można nabyć w Kasie Estrady Poznańskiej oraz przez internet za pośrednictwem bilety24.pl. Dodatkowo każda osoba, która tego dnia wybierze się na koncert otrzyma od Stowarzyszenia Jazz Poznań pamiątkowy album CD z muzyką Jerzego Miliana w wykonaniu zespołu Macieja Fortuny. 

Okładka albumu została wykonana z grubego kartonu powlekanego aksamitną w dotyku folią typu soft-toutch. Karton po złożeniu przyjmuje kształt trójkąta równoramiennego symbolizującego przycisk play. Po rozłożeniu okładki w centralnym miejscu znajdziemy płytę CD oraz materiały tekstowe (dodatkowa wkładka w języku angielskim) dotyczące projektu muzycznego oraz sylwetki Jerzego Miliana. Całość wygląda bardzo estetycznie i oryginalnie na tle tradycyjnych opakowań płyt CD.




















Na płycie znajduje się 10 nagrań zarejestrowanych między 13 a 22 września 2016 roku w Fortuna Music Studio w Poznaniu. Wspomniana wcześniej dwuczęściowa kompozycja "Music for Mr. Fortuna" została zaaranżowana na trio jazzowe i kwartet smyczkowy. Pozostałe kompozycje autorstwa Jerzego Miliana pochodzą z archiwaliów Polskiego Radia w Poznaniu. Kompozycje oryginalnie skomponowane na wibrafon i zespół jazzowy zostały rozpisane na kwartet smyczkowy towarzyszący jazzowej formacji pana Fortuny, tym samym nabierając współczesnego brzmienia. 

Oprócz tradycyjnej płyty CD oraz koncertu, projektowi towarzyszy pionierskie przedsięwzięcie pt. Strech Milian. Jak można przeczytać w komunikacie prasowym: 

"Stretch Milian jest aplikacją muzyczną, która zmienia sposób w jaki artyści mogą wydawać swoje płyty. W czasach powszechności streamingu muzyki oferowanego przez różnorakie serwisy jest to zupełnie inny pomysł na przedstawianie twórczości. Aplikacja jest odtwarzaczem muzyki, ale to co ją wyróżnia to fakt, że użytkownik ma możliwość dowolnego manipulowania głośnością instrumentów w każdym utworze. Oprócz tego dzięki technologi time stretching możliwe jest zwolnienie oraz przyspieszenie utworów bez zmiany tonacji, co w połączeniu z dostępnymi wewnątrz aplikacji nutami do wszystkich partii instrumentalnych, oraz możliwości zapętlenia wybranych fragmentów, stanowi walor edukacyjny programu. Jeśli użytkownik gra na jakimś instrumencie może ćwiczyć ulubione utwory razem z muzykami, którzy zagrali na płycie, a jeśli tempo okaże się nieodpowiednie może je dopasować do swoich możliwości".

Bezpłatna aplikacja została przygotowania na telefony/tablety z systemami Android oraz iOS i jest dostępna w sklepach obu systemów. Więcej informacji na temat możliwości aplikacji w poniższym filmie:




Zdjęcia oznaczone logo PHONO zostały wykonane w księgarni Bookiestra, Katowice, pl. Wojciecha Kilara 1.

12/16/2016

Zaproszenie: Colin Stetson interpretuje III Symfonię Henryka Mikołaja Góreckiego

W regularnej, soul-jazzowej działalności blogu zdarzają się odstępstwa od realizowanej linii programowej. W takich sytuacjach pozwalamy sobie na krótką przerwę od krzewienia wspomnianych gatunków muzycznych na rzecz nagrań oraz wydarzeń ponad podziałami. Wydarzenie, które zainicjowało nowy cykl "krótka przerwa" zapowiada się wybornie. 

Dzięki uprzejmości Instytucji Kultury Katowice Miasto Ogrodów dysponujemy jednym, podwójnym zaproszeniem na polską premierę Sorrow, a reimagining of Górecki’s 3rd Symphony w wykonaniu Colina Stetsona wraz z zespołem. Aby wziąć udział w losowaniu wystarczy wysłać e-mail na adres redakcja@phono.pl podając w tytule wiadomości imię i nazwisko. Na maile czekamy do soboty, godz. 15.00.



-----

III Symfonia Symfonia pieśni żałosnych przyniosła Henrykowi Mikołajowi Góreckiemu międzynarodową sławę. Stało się to jednak w kilkanaście lat po skomponowaniu utworu, gdy w 1992 roku ukazała się na płycie w Wielkiej Brytanii. Sprzedała się w ponad milionie egzemplarzy i podbiła listy przebojów zarówno tam, jak i w Stanach Zjednoczonych. Colin Stetson należy do niezliczonej rzeczy miłośników III Symfonii H. M. Góreckiego. – Każdy z nas przeżył ten moment, gdy jakiś utwór muzyczny nas zmienia. III Symfonia byłą dla mnie tym momentem. Przez lata słuchałem tego utworu niezliczoną ilość razy. Zawsze zdeterminowany, by poznać go dokładnie i całkowicie. To zaangażowanie doprowadziło mnie w końcu do potrzeby wykonania III Symfonii – mówi artysta. 



Interpretując symfonię, Colin Stetson zmienił przede wszystkim instrumentarium. Pojawił się saksofon, ale także perkusja i gitara elektryczna. Partie wokalne wykonuje jego siostra, mezzosopranistka Megan Stetson. – Moje podejście do III Symfonii było w tym sensie rozszerzające, że wyobraziłem sobie pewne dźwięki lub części nieobecne w oryginale, które były dla mnie rozszerzeniem emocjonalnego rdzenia utworu – mówi Colin Stetson.

 
Koncert Sorrow, a reimagining of Gorecki’s 3rd Symphony odbędzie się 18 grudnia 2016 roku w Sali Koncertowej Miasta Ogrodów (pl. Sejmu Śląskiego 2). Bilety w cenie 120 zł dostępne w sieci ticketpro.pl i punktach sprzedaży m.in. w salonach Empik, sklepach Media Markt i Saturn), ticketportal.pl (punkt sprzedaży w Mieście Ogrodów) oraz kupbilecik.pl.

12/10/2016

11. Silesian Jazz Festival: dzień drugi (10.12.16)



Koncertowa sobota rozpocznie się od finału 3. Międzynarodowego Konkursu na Kompozycję Jazzową. Wydarzenie będzie miało miejsce w sali koncertowej Miasta Ogrodów (pl. Sejmu Śląskiego 2), a już o 19.00 w tym samym miejscu, na jednej scenie spotkają się muzycy grupy Schmidt Electric, niezwykle popularny katowicki raper Miuosh oraz ceniony w świecie polskiego rapu Ten Typ Mes. Bilety na to wydarzenie kosztują 40 zł normalne i 30 zł ulgowe.

Schmidt Electric Edycja specjalna feat. Miuosh, Ten Typ Mes - wydarzenie na fb

Po występach w sali koncertowej Miasta Ogrodów festiwal przeniesie się do kameralnego klubu Absurdalna, gdzie swoją twórczość zaprezentują dwie formacje jazzowe. Jako pierwszy (godz. 21.00) wystąpi niemiecki Asch Quintet, a następnie portugalski Vasco Miranda Quartet. Obie formacje reprezentują Miasta Muzyki UNESCO. Wstęp na koncerty w Absurdalnej kosztuje 10 zł.

Asch Quintet - wydarzenie na fb

Vasco Miranda Quartet - wydarzenie na fb


12/09/2016

11. Silesian Jazz Festival: dzień pierwszy (09.12.2016)



Festiwal rozpocznie się w piątek już o godzinie 11.00 w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego. Przed południem planowane są pierwsze przesłuchania do 3. Międzynarodowego Konkursu na Kompozycję jazzową odbywającego się w ramach Śląskiego Festiwalu Jazzowego. Wstęp na przesłuchania jest wolny.

Regularne koncerty festiwalowe rozpoczną się o godzinie 18.00 w sali koncertowej Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego. Wieczór pod patronatem Miast Muzyki UNESCO zainauguruje hiszpańska formacja pianisty Daahouda Salima, która podczas tegorocznej edycji Jazz de Getxo otrzymała Grand Prix. Fragment nagrodzonego występu z lipca można zobaczyć w serwisie youtube.  

Daahoud Sali Quintet - wydarzenie na facebooku

Zaraz po Daahoud Sali Quintet wystąpi kwintet perkusisty Maćka Wojcieszuka. Formacja założona nie dalej niż trzy lata temu, zdążyła już zaistnieć z powodzeniem na europejskich festiwalach jazzowych. Podobnie jak grupa pana Salima, tak i kwintet polskiego perkusisty, absolwenta AM w Katowicach, otrzymała tytuł Grand Prix podczas Jazz de Getxo (youtube) w 2015 roku, a w marcu tego roku kwintet wrócił do Katowic z III nagrodą otrzymaną na belgijskim festiwalu B-Jazz.

Maciek Wojcieszuk Quintet - wydarzenie na facebooku

Tę część wieczoru w Akademii Muzycznej zakończy stojący u progu europejskiej kariery Sam Folorunsho lepiej znany jako XamVolo. Wraz z liverpoolskimi muzykami, wykona on m.in. utwory zawarte na pierwszej epce pt. Chirality. Londyn i Manchester licznie stawia się na koncertach XamVolo, jak będzie z Katowicami? Na zachętę próbka z youtube.



Po występie Brytyjczyków, festiwal przeniesie się do siedziby Katowice Miasto Ogrodów, gdzie w sali 211 (godz. 21.00) swoją twórczość zaprezentują muzycy z Konserwatorium im. Giovanniego Battisty Martiniego we włoskiej Bolonii oraz pochodzący z Glasgow - Square One.

The Jazz Quartet of Conservatorio G.B. Martini - wydarzenie na facebooku

Cena biletów na pierwszy wieczór festiwalu odbywający się w Akademii Muzycznej to 30 zł normalne i 20 zł ulgowe.

Cena biletów na dwa występy w siedzibie Katowice Miasto Ogrodów: 10 zł


8/22/2016

Kamasi Washington @ Tauron Nowa Muzyka, NOSPR



Katowicki występ Kamasiego Washingtona wraz z zespołem zakończył 11. edycję festiwalu Tauron Nowa Muzyka. Muzycy wystąpili w sali koncertowej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach bez wsparcia chóru i orkiestry znanych z zapisu studyjnych kompozycji na płycie The Epic. To nie była jedyna personalna nieobecność podczas koncertu. Amerykański basista Thundercat, związany z wytwórnią Brainfeeder, znany przede wszystkim fantastycznych solówek na wspomnianej płycie, nie znalazł się w składzie na ten wieczór. 

Ograniczony (w porównaniu do innych europejskich koncertów) skład z jakim wystąpił Pan Washington nie wpłynął negatywnie na jakość występu. Przeciwnie. Surowość wykonania repertuaru zbliżyła zespół do dawnego, nieokiełznanego muzykowania nastawionego na improwizacje i czerpanie radości z aktu grania muzyki. Na sali NOSPRu zabrzmiały wybrane nagrania znane z pyty The Epic w nowych aranżacjach, z poszerzoną częścią wprowadzającą do kompozycji oraz niewystępującymi na płycie rozbudowanymi partiami solowymi, sprawiała wrażenie obcowania z poszerzoną wersją albumu o pomysły, które albo nie zmieściły się na trzech winylach lub powstały po nagraniu stanowiąc ich udane uzupełnienie. 

Dwóch perkusistów trzymało rękę na pulsie, dając tym samym możliwość kreatywnego grania partnerom,  oprócz lidera, nieoceniony wkład w przebieg koncertu mieli grający na puzonie Ryan Porter, na kontrabasie Miles Mosley oraz Brandon Coleman na instrumentach klawiszowych. Wspomniany lider grupy prowadził zespół równo, lecz za sprawą doboru repertuaru nie obyło się bez momentów zakłócających swobodny przepływ muzyki.

Od rozpoczynającego "Change Of The Guard" aż po "Malcolm's Theme" z udziałem wokalistki Patrice Quinn, całość brzmiała przekonująco, to właśnie w tej części dochodziło do wirtuozerskich popisów gry wspomnianych muzyków. Sytuacja uległa pogorszeniu po wykonaniu utworu poświęconego pamięci Malcolma X. Wybiciem poza rytm koncertu była kompozycja pana Colemana pt. The Resistance, która niepotrzebnie pojawiła się w programie, tak jak instrumentalna dysputa na perkusjach między Tonym Austinem i Robertem Millerem jr. 

Rekompensatę tych kilku, nie do końca udanych minut, zapewniła kompozycja wieńcząca występ. Kolektywnie zagrany utwór "The Rhythm Changes", pełen podniosłych momentów i spiritual-jazzowych saksofonowych wtrąceń lidera, na długi czas znajdzie swoje miejsce w pamięci. Dobre wrażenie zostało zatarte przez niepotrzebny bis, który w ujęciu całościowym nie wprowadzając nowych elementów, mocno kontrastował z ostatnim utworem regularnego programu.

Kamasi Washington jako lider, solista i kompozytor zaprezentował się z najlepszej strony, oczekiwania jakie wiążą z nim słuchacze i krytycy zostały spełnione. Z pewnością to nieostatnie słowo muzyka, który wyraża siebie w sposób nowoczesny, korzystając z tradycji i doświadczenia, które reprezentował obecny na scenie ojciec saksofonisty Ricky Washington.

8/16/2016

Katowice @ Wrocław, czyli jazz podczas Koalicji Miast

Rok 2016 dla miasta Katowice i mieszkańców miał być szczególny. Podjęte sześć lat wcześniej działania kulturalne związane z kandydaturą miasta w projekcie Europejska Stolica Kultury miały spowodować, że Katowice kojarzone (w najlepszym razie) z Halą Widowiskowo-Sportową Spodek, zamieni się w miasto kwitnące kulturą. Pomimo ogromnego entuzjazmu, zaangażowania i wiary w zwycięstwo, stało się inaczej. Tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016 otrzymał Wrocław. 



Katowice tytułu nie otrzymały, lecz zmiany jakie zaszły w podejściu do kultury oraz lokalnej integracji otworzyły kolejne drzwi. Pod koniec ubiegłego roku stolica Górnego Śląska uzyskała tytuł Miasta Kreatywnego UNESCO w dziedzinie muzyki. 



Od 15 sierpnia Wrocław przeżywa muzyczną inwazję z Katowic. Miasto Kreatywne UNESCO w dziedzinie muzyki zamknie prezentację Koalicji Miast Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Finał, w jazzowym stylu przewidziano na 21 sierpnia. Wtedy we wrocławskim Arsenale Miejskim (ul. Cieszyńska 9) odbędą się dwa wyjątkowe koncerty.

Pierwszy z nich Silesia plays Savory zaplanowano na godzinę 19.30. Jak podają organizatorzy - Absolutna europejska premiera. Ożywienie zapomnianych nagrań gigantów jazzu lat 30. I 40. XX wieku. Wszystkie zostały zarejestrowane na winylowych płytach przez Williama Savory’ego, który nagrywał najczęściej koncerty transmitowane na żywo w amerykańskim radiu. Przez dziesięciolecia „kolekcja Savory’ego” była Świętym Graalem jazzu – wszyscy wierzyli, że gdzieś jest, ale nikt nie wiedział gdzie. W 2010 roku ponad 1000 winyli pozyskał National Jazz Museum w nowojorskim Harlemie i zaczął eksplorować ten muzyczny skarb. Loren Schoenberg, dyrektor muzeum i saksofonista zarazem, postanowił zrobić coś więcej. Wraz z zapraszanymi muzykami wykonuje najwspanialsze utwory z kolekcji. Do tej pory można je było usłyszeć tylko w trzech miejscach w Stanach Zjednoczonych, w tym w Smithsonian Institution w Waszyngtonie. Teraz projekt zostanie wykonany po raz pierwszy w Europie. Schoenberg zaprosił do niego katowickie RGG Trio, które wystąpi na jednej scenie wraz z puzonistą Samuelem Blaserem

foto. KMO


O godzinie 21.00 w tym samym miejscu rozpocznie się drugie planowane wydarzenie. CallTrane to uzupełnienie koncertu Silesia plays Savory. W tym przypadku – spotkanie sztuk: muzyki, poezji i grafiki. Wszystko w hołdzie gigantowi jazzu Johnowi Coltrane’owi. Jego uduchowiona muzyka była źródłem inspiracji dla saksofonisty związanego z Katowicami - Macieja Obary. Wraz ze swoją międzynarodową grupą Obara International Quartet skomponował utwory w hołdzie Coltrane’owi. Żeby wejść głębiej w idee przyświecające Coltrane’owi i w ducha czasów, w których tworzył, katowicki aktor Dariusz Chojnacki uzupełnia koncert wierszami poety Amiri Baraki. Całość wizualnie spina "żywopisanie" Mariana Oslislo, grafika, projektanta i plakacisty, wieloletniego rektora Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Kreślone przez niego na żywo cytaty z Coltrane'a trafiają natychmiast na wielki ekran, stając się rodzajem słowno-graficznych wizualizacji. 

Wstęp na koncerty jest bezpłatny.

foto. KMO

6/23/2016

Cok: NuFunk (2016)

Staramy się wspierać niezależne wydawnictwa nawet jeśli muzyka nie jest tłoczona na winylu. Do takich wydawnictw należy producencki album Cok'a. Wydany własnym sumptem NuFunk tworzy siedem numerów - jak sam autor wspomina - inspirowanych latami siedemdziesiątymi. Nam jednak po głowie chodzi ósma dekada ubiegłego wieku z charakterystycznym syntezatorowym funkiem.

Album w wersji CD można nabyć tu.

Od kliku dni, autor na FB zdradza szczegóły produkcji albumu. Postanowiliśmy zebrać wszystkie wpisy w jednym miejscu i połączyć z muzyką. Przyjemnego odbioru!

"NuFunk"
Początkowo nie miał być singlem choć po namyśle stwierdziłem, że jednak powinien reprezentować album. Mimo, iż jest najdłuższy na całej płycie, co przy tworzeniu teledysku zawsze ma znaczenie. Wizja na sam klip pierwotnie także była inna. Planowałem nakręcić po prostu letnie ujęcia i zmontować je w ciekawy sposób. Ten zamysł miał jednak jeden problem – nieprzewidywalna pogoda, od której nie chciałem być do ostatniej chwili przed premierą zależny. Wpadłem więc na koncepcję, której realizacja wymagała poświęcenia wielu godzin, gdyż niemal każda sceneria przygotowana jest od zera. Osobno ściany, podłogi, krzesła, fotele, stoły, telewizory… Cieszę się jednak, że ostatecznie to ta idea na obraz się urzeczywistniła. Chociażby dlatego, że mogłem przedstawić jeszcze więcej inspiracji z lat 70., które bezapelacyjnie składają się na NuFunk!



"Hot Chocolate"
Aranżacyjnie miał on być nieskomplikowany, co wbrew pozorom utrudniało mi pracę. Dodam, iż sam tytuł nie jest nawiązaniem do brytyjskiego, funkowego bandu o tej samej nazwie.



"Funky Town"
Był on drugim w kolejności utworem stworzonym na potrzeby płyty. Zespół Lipps, Inc. na swoim debiutanckim albumie posiadał piosenkę o takim tytule, jedynie pisownia się różniła. Ja miałem go gdzieś z tyłu głowy, nadając akurat ten tytuł dla mojej kompozycji.



"SoulSpirations"
Tytuł jest nawiązaniem do muzycznego bloga, którego prowadziłem przez pewien czas. Początkowo miał to być numer nieco bardziej skitowy, bez bębnów i bassu, jednak spodobał mi się na tyle, że rozwinąłem jego formę. Dodatkowo moim celem było stworzyć wyobrażenie słuchania jakiegoś soulowego utworu z płyty gramofonowej. Między innymi dzięki trzaskom czy cichemu odliczaniu perkusisty przed nagraniem w studio, cel – tak mi się przynajmniej wydaje – został osiągnięty. Zestaw perkusyjny nie jest tu typowy, gdyż do zbudowania sekcji rytmicznej wykorzystany został instrument o nazwie Cajon.




"Summer Rain"
Początkowa jego wersja powstała w ciepły, deszczowy dzień, co oczywiście zmusiło mnie do nadania takiego tytułu ukończonej aranżacji. Strasznie lubię w nim dograne bongosy, ponieważ dzięki nim utwór nabrał nieco afrykańskiego klimatu.



"Sunset"
Był pierwszym stworzonym numerem na płytę. Początkowo miał nawet być singlem, jednak przez fakt, że jest najspokojniejszy i najwolniejszy z albumu, zmieniłem tę decyzję.



"In The Shelter Of Palm Shadow"
Powstał jako ostatni i to chyba przez ten fakt jest moim ulubieńcem z płyty. Dodatkowo okazał się być najszybszą kompozycją na całym albumie. W refrenie wysamplowany został filadelfijski zespół kobiecy, lecz jego nazwy z wiadomych przyczyn podać nie mogę!



Na temat okładki:
Pamiętam dzień, w którym postanowiłem stworzyć okładkę. Początkowo otworzyłem sobie Photoshopową sesję w małych rozmiarach, by wykonać jakieś próby, szkice, znaleźć konkretną koncepcję. Oczywistym było, że nic ciekawego nie urodzi się przy pierwszej próbie więc nie przejmowałem się małym rozmiarem obrazu. Los jednak wolał sobie ze mnie zadrwić. Udało mi się wyklarować wizję na reprezentacyjny front, a przez to, że byłem pochłonięty rysowaniem, nawet go ukończyłem. Przez wpadkę z rozmiarem pliku musiałem jednak wykonać tę samą pracę od nowa. Nienawidzę tego! W kwestii wizualnej sporo osób dopytuje co oznacza czerwone oko tejże damy. Zawartość muzyczna płyty w dużej części inspirowana jest latami 70-tymi, na współ ze współczesnością. Tak samo sprawa ma się z okładką. Sama czarnulka odnosi się do klasycznych okładek tamtych lat, natomiast reprezentować nowoczesność miały wstawki z fragmentami szkieletu robota. Nie do końca podobał mi się uzyskany efekt, jednak by to odniesienie do teraźniejszości jednak pozostało, jako namiastkę zostawiłem oko cyborga! O słońcu-afro chyba wspominać nie muszę, prawda?


5/24/2016

Jazzperformance w Katowicach

Ledwo opadły emocje związane z tegoroczną edycją Katowice JazzArt Festival, a przed nami kolejne wyjątkowe wydarzenie w Katowicach. Instytucja Katowice Miasto Ogrodów oraz krakowska Fundacja Miasto Literatury zapraszają na widowisko Jazzformance podczas, którego znakomici jazzmani zinterpretują wiersze wybitnych poetów.

foto. D. Kozłowski

Jazzformance - według organizatorów - to nowa forma muzycznego widowiska. Głos aktora recytującego poematy Witolda Wirpszy tworzy kolejną linię melodyczną spektaklu, a językowe eksperymenty poety stają się inspiracją dla muzyków jazzowych, których wirtuozeria opiera się na improwizacji i grze skojarzeń. 

JAZZFORMANCE Wirpsza
27 maja, godz. 20.00
Kinoteatr Rialto
Wstęp wolny! 

Wystąpią:
Marcin Oleś (kontrabas)
Bartłomiej Oleś (perkusja)
Piotr Orzechowski „Pianohooligan” (fortepian)
Radosław Krzyżowski (głos)
Dawid Kozłowski (wizualizacje)